Wyrodna matka daje dziecku słoiczki heheale spokojniewarzywa w słoiczkach I luzczasem też specjalnie ugotuje ale wiecie co mnie wkurza See more of Wyrodna Matka on Facebook. Log In. Forgot account? or. Create new account. Not now. Related Pages. W sercu położnej. Personal blog. Ekspansja smaku MATKA W LITERATURZE POLSKIEJ Najważniejszą rolą, jaką może spełniać kobieta jest rola matki. To na niej w dużej mierze spoczywa zadanie wychowania >>>WPIS ARCHIWALNY<<< Opadł stres związany z organizacją wieczoru panienskiego. Zostały już same miłe wrażenia ;) Przypomniałam sobie wpis o poprzednim Wyrodna matka 9-letniej Blanki z Olecka wreszcie zasiadła na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Suwałkach. Teraz wychodzę jak tylko mogę. Każda z nas -obojętnie, matka czy nie, jest kobietą. Każda musi też o siebie dbać. Czasem się pomalować, wyjść do fryzjera, na zakupy czy po prostu na piwo z koleżankami. Czym to skutkowało, że siedziałam w domu ? byłam nerwowa, nie wyspana, nie odpoczywałam. Dzień z życia Wyrodnej matki #kwintesencjamacierzyństwa #jestfajnie #rozkwitasz http://wyrodna-matka.blog.pl/2015/09/15/kwintesencja-macierzynstwa/ See more of Wyrodna Matka on Facebook. Log In. Forgot account? or. Create new account. Not now. Related Pages. Zenon Reszka. Public Figure. Emocje w kadrze >>>NOWY WPIS <<< Z myślą o tych, co rodzicami zostaną wkrótce, ale i tych, którzy po prostu chcą wiedzieć :) Mitologia grecka - za femme fatale uchodzić może Pandora, która sprowadziła na świat nieszczęścia. „Iliada” Homera - archetyp femme fatale u Homera realizuje Helena Trojańska, z powodu której wybuchła wojna między Grecją a Troją. Biblia - okrutna tancerka Salome zażądała za swój występ głowy Jana Chrzciciela. „Żona ZlZFPsw. Home InnePozostałe skajla zapytał(a) o 21:15 Co to znaczy ,,wyrodna matka''? Z ciekawości się pytam, bo gdzieś usłyszałam 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi Nimfa146 odpowiedział(a) o 21:20 wyrodna matka-nie interesuje się swoim dzieckiem,nie kocha go, zajmuje się wyłącznie swoimi nadużywa alkoholu. 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub Kobieta instytucja, od wielu lat działająca na terenie kraju, rozśmieszająca bardziej niż gaz rozśmieszający używany przez ZOMO, przeciwstawiana bywa patetycznej instytucji Matki Polki, Pierwsza Dama polskiej sceny kabaretowej, wybitna autorka, wybitnych skeczy, dosadny przykład na to, że palenie nie zabija, zwłaszcza poczucia humoru. Tak o Marii Czubaszek powiedzieć miała kiedyś Krystyna Kofta. Kim tak właściwie jest ta charakterna już 76-latka? Tak się składa, że urodziła się właśnie 9 sierpnia 1939 roku. Studiowała dziennikarstwo i filologię angielską, ale żadnego z kierunków nie ukończyła. Dużo za to pisała i pisze zresztą nadal. Nie dla przyjemności, bynajmniej. Dla zarobku? To prędzej. Znana jako autorka tekstów piosenek, satyryczka, scenarzystka, felietonistka. A także wyrodna żona, co to męża ma już drugiego, i równie wyrodna matka, która dopuściła się dwóch aborcji. Z okazji urodzin przed Wami kilka wybranych cytatów, które lepiej pozwolą Wam poznać tę charakterną damę: ♦ A co do intuicji, to podejrzewam, że ja czegoś takiego w ogóle nie mam. Gdybym miała, tobym nie wyszła za pierwszego męża, bo by mi intuicja podpowiedziała, że skoro przed ślubem nie był w moim typie, to i po ślubie nie będzie. ♦ Chcę być spalona. Na złość tym wszystkim, którzy zabraniają palić, puszczę dymek jeszcze po śmierci. ♦ Chciałabym się urodzić bez zobowiązań, żeby nikt nie wiązał ze mną żadnych planów, nadziei. ♦ Dla mnie najważniejszy jest początek, tak jak pierwsze wrażenie, kiedy się kogoś zobaczy. Do tego pierwszego zdania wymyślam ciąg dalszy. I dopóki nie wiem, do czego ta historia prowadzi, dopóki sama nie znam zakończenia, pisze mi się dobrze. ♦ Dla mnie seks nigdy nie był czymś bardzo ważnym. Ktoś, kto powiedział, że seks jest przereklamowany, miał rację. I nie mówię tego tylko dlatego, że już jestem stara. Bo ja naprawdę kiedyś byłam młoda. I też tak myślałam. ♦ Kiedy od mężczyzny odchodzi kobieta, to odchodzi kobieta. A kiedy od kobiety odchodzi facet, to wali jej się cały świat. ♦ Kiedy patrzę na swoje bardzo długie już życie, widzę, że wszystko poszło nie tak. Chciałam mało pracować, dużo zarabiać, szybko umrzeć. A jeśli nie, to na starość grać w pokera. Stara jestem, ale w pokera nie gram, bo na to trzeba mieć spore pieniądze. ♦ Krótko byłam dzieckiem. Postanowiłam szybko wydorośleć. (…) Jak miałam osiem, góra dziewięć lat. Kiedy zarobiłam pierwsze pieniądze.(…) Za zjedzenie szpinaku. Którego nie cierpiałam. Tłumaczenie, że jest zdrowy, nie przekonywało mnie. ♦ Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyzna, który jest z jedną kobietą dłużej niż dwadzieścia lat, zasługuje na aureolę. Lepiej przyprawić mężowi aureolę niż rogi. ♦ Ktoś ostatnio napisał, że kobietom podoba się mężczyzna w tańcu. Słyszałam o kanonie piękna: statek pod żaglami, koń w galopie i kobieta w tańcu. Ale żeby mężczyzna w tańcu? Dla mnie symbolem piękna jest mężczyzna w bolidzie. No może nie każdy. Schumacher w bolidzie już nie jest tak piękny jak Senna w bolidzie. ♦ Małżeństwo nie szkodzi tylko prawdziwej miłości. ♦ Mężczyzna jest jaki jest i nie ma co przy nim majstrować. Im szybciej kobieta to zrozumie, tym lepiej dla niej. I dla niego. ♦ Miłość wydaje mi się przereklamowana. Oczywiście istnieje, ale głównie własna. Kochamy kogoś, kiedy jest nam z nim dobrze, chcemy z nim być, bo wydaje się nam, że bez niego nie umiemy żyć. ♦ Mnie się wydaje, że właśnie do tego kobiecie potrzebny jest mężczyzna. Żeby miała na kogo ponarzekać. We wszystkich innych sprawach da sobie radę. Zarabiać może sama, nie musi liczyć na utrzymanie przez faceta, dziecko może mieć przez in vitro, jak ma ochotę, to może skorzystać z płatnej miłości – zadzwonić i przyjdzie jakiś taki pan. Ale męża warto mieć, żeby było na kogo ponarzekać. ♦ Na pytanie, skąd czerpię natchnienie, co mnie pcha do pisania, mówię, że konkretne zamówienie i niezapłacony rachunek. Ja nie lubię pisać, ale w związku z tym, że nic innego nie potrafię, to piszę. Nie żyję, żeby pracować, tylko pracuję, żeby żyć. ♦ Moim zdaniem lepiej udawać głupszą. Po pierwsze, jeśli można udawać głupszą, niż się jest, to znaczy, że nie jest się tak całkiem głupią. Po drugie, kobiety inteligentne robią wrażenie przemądrzałych. ♦ Najpierw poprawnie, potem szczerze. Najważniejsze jest zdrowie. Zaraz po pieniądzach. Im dłużej żyję, tym bardziej uważam, że pieniądze są potrzebne do wszystkiego. I do tego, żeby być zdrowym – odpowiednio się odżywiać, wypoczywać i, kiedy zajdzie potrzeba, leczyć.(…) Nawet miłość, która jest ponoć najważniejsza, kiedy ludzie myślą tylko o tym, jak związać koniec z końcem i co wsadzić do garnka, można włożyć między bajki. ♦ Na przykład zawsze marzyło mi się, żeby mieszkać w hotelu. Ale nie tak przez kilka dni. Na stałe. Lubię takie miejsca bezosobowe, takie, po których nie widać, kto w nich mieszka. (…) Żadnych zdjęć, zasuszonych kwiatków, dzbanuszków. Dlatego uwielbiam hotelowe pokoje. ♦ Nie lubię mówić o swoich problemach. Zazwyczaj i tak nikt ich za mnie nie załatwi. To po co? Żeby usłyszeć: „Nie martw się, jakoś to będzie”? To sama to sobie mogę powiedzieć. ♦ Nie wierzę w życie pozagrobowe, nie wierzę w to, że gdzieś idzie jakaś dusza.(…) Wiem, że ciału należy się szacunek, że należy je pochować, ale dla mnie życie człowieka kończy się z jego śmiercią. I nie ma w tym nic niezwykłego, ani dramatycznego. To jest naturalne. Chociaż może nie bardzo przyjemne. ♦ Przed ślubem trzeba mieć oczy szeroko otwarte, a po ślubie trzeba je przymykać. I ja zaczęłam przymykać. Nie na zalety, zalety widzę, ale na wady przymykam. ♦ Przychylam się do opinii, że są dwa dni, którymi nie należy się przejmować. To wczoraj i jutro. ♦ Spanie to jest fizjologia. I nie widzę powodu, żeby się nią koniecznie dzielić z drugą osobą. Fizjologia, bo człowiek musi to robić. Wiem, bo próbowałam rzucić spanie. Wydawało mi się, że to strata czasu. ♦ Śmierć uważam za coś tak samo naturalnego jak urodziny i życie po tych urodzinach. Nie lubiłabym codziennie umierać, tak jak nie lubię codziennie jeść, ale wiem, że trzeba. ♦ W czasie pisania siedzę. Na podłodze. Po turecku. (…) Oparta o tapczan, na którym wyleguje się pies. Nie mam biurka, bo jak siedzę tak, że mi nogi dyndają, to nic mi do głowy nie przychodzi. Mam taki niski stoliczek, na nim komputer… A kiedyś maszyna do pisania. Piszę jednym palcem, „metodą dzięcioła”, zawsze jest wielka radość, kiedy znajdę tę właściwą literę. ♦ Życie jest za piękne, aby żyć normalnie. Cytaty pochodzą z książki „Każdy szczyt ma swój Czubaszek. Maria Czubaszek w rozmowie z Arturem Andrusem”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka w 2011 roku. Poleca się! Na zdj. Maria Czubaszek na Przystanku Woodstock w 2014 roku, fot. Ralf Lotys/ Informacje Znajdziesz tutaj linki do stron ze streszczeniami książki "Wyrodna matka". Streszczenia są oznaczone jako krótkie lub szczegółowe. Zalogowani użytkownicy mogą oceniać streszczenia oraz dodawać linki do stron zawierających ciekawe i wartościowe streszczenia, podsumowania książki. Streszczenia są wyświetlane od tych, które mają najwięcej plusów. Córka Córka - W stosunku do rodziców dziec¬ko płci żeńskiej. Słowa używa się w połączeniach: rodzona, chrzestna, wyrodna, przybrana. Biblia (ST) -1) Po zniszczeniu Sodomy przy życiu pozostał tylko Lot i jego córki. Zamieszkali w górach. Aby zape¬wnić sobie potomstwo, córki w czasie dwóch kolejnych nocy współżyły z oj¬cem, upiwszy go przedtem winem (po zagładzie miasta nie było innych m꿬czyzn). Jedna urodziła syna Moaba (pro¬toplastę Moabitów), druga - Ben Am-miego (praojca Ammonitów) - Ks. Ro¬dzaju 19,32-38. 2) Ezaw poślubił dwie córki Hetejczyków (Judytę i Basemat) - Ks. Rodzaju 26,34-35. Córka Hetej-czyka to wg Biblii kobieta obca. 3) Sędzia izraelski, Jefta, który przez sześć lat toczył krwawe boje z Moabitami, przed rozstrzygającą bitwą złożył ślub: jeśli Bóg pozwoli mu zwyciężyć, złoży w ofierze całopalnej tego, kto pierwszy przekroczy próg jego domu. Powitała go jedynaczka (Ks. Sędziów 11,30-40), a on uczynił jej, jak był ślubował. Biblia (NT) - 1) Córka Chananejki (tj. Fenicjanki z okolic Tym i Sydomu) dręczona przez diabła (Mt. 15,21). Mat¬ka prosiła Chrystusa, by wypędził diabła z córki. Gdy wróciła do domu, Szatana już nie było. 2) Córka Jaira - na prośbę zrozpaczonego ojca Chrystus wszedł do jego domu i zawołał: „dzieweczko, tobie mówię, wstań!". Chrystus polecił, by ją nakarmiono (Mk. 5,35-38). Mitologia - 1) W mitologii greckiej Kora-Persefona była jedyną córką De-meter. Dorastała szczęśliwie między nim¬fami do czasu, aż zakochał się w niej Hades i porwał ją do podziemi. Demeter wędrowała po świecie w poszukiwaniu córki. 2) Córka króla Kolchidy - Medea, była typem czarodziejki. Bardziej sprzy¬jała Jazonowi, który przybył po złote runo, niż własnemu ojcu. 3) Córka wład¬cy Troi, króla Priama - Kasandra. Od Apollina otrzymała dar przepowiadania przyszłości. Wywróżyła, że uprowadze¬nie Heleny doprowadzi Troję do za¬głady. Por. też: J. Kochanowski „Od¬prawa posłów greckich". 4) Antygona - córka Edypa i Jokasty, owoc kazirod¬czego związku. Gdy Edyp dowiedział się o swym zbrodniczym czynie, oślepił się i opuścił Teby. Towarzyszyła mu Antygona. J. Kochanowski „Treny" - Cykl dzie¬więtnastu utworów, który niefortunny ojciec poświęcił swojej namilszej dziew¬ce. Jej wizerunek w „Trenach" jest wyidealizowany. Chociaż Urszulka zmarła, więcej nad trzydzieści miesięcy nie mając, poeta nazywa ją słowieńską Safoną, przyznaje się, że wiązał z jej osobą wielkie nadzieje literackie (na którą ... moja ... lutnia dziedzicznym prawem spaść miala). Poeta przedsta¬wia Urszulkę jako dziecko idealne (Tren XII jest peanem na jej cześć: ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone (...), roztropne, obyczajne, ludzkie, nierzew-liwe, dobrowolne, układne i wstydliwe, które było wielką pociechą i radością rodziców (nie dopuściłaś nigdy matce się frasować ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować). To ona tworzyła pełną miłości i harmonii atmosferę w domu czarnoleskim (teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu). W. Szekspir „Hamlet" - Chociaż zako¬chana w Hamlecie, Ofelia jest jednak posłuszna woli ojca, gdy ten aranżuje jej spotkanie z księciem, a sam, wraz z Klaudiuszem, podsłuchuje rozmowę młodych. Stosuje się do poleceń Poloniusza: odsyła listy Hamleta i prezenty od niego. Poloniusz natomiast bez skru¬pułów wykorzystuje córkę do tego, by przypodobać się nowemu władcy. Po¬służył się Ofelią, by dociec, z czego wynika obłęd Hamleta. W. Szekspir „Król Lear" - Stary Lear postanawia podzielić swoje królestwo pomiędzy trzy córki. Zanim tego doko¬na, pyta je jak bardzo go kochają. Goneryla i Regana swoją miłość do ojca przedstawiają w długich i kwiecistych monologach, najmłodsza Kordelia stwierdza, że swojego uczucia nie jest w stanie wyrazić w słowach. Zirytowa¬ny Lear pozbawia ją jej części królestwa i wyklina. Później okaże się, że pod pięknymi słowami Goneryli i Regany nie kryło się prawdziwe uczucie - okru¬tne 'córki skażą ojca na bezdomność i tułaczkę. Jedynie Kordelia pośpieszy Learowi z pomocą, ale przypłaci to życiem. Molier „Skąpiec" - Harpagon traktuje nieufnie i z niechęcią zarówno Kleanta, jak i Elizę. Jednak wobec córki jest szczególnie okrutny: wyśmiewa ją, przedrzeźnia. Zupełnie nie liczy się z jej wolą - chce ją wydać za starego czło¬wieka tylko dlatego, że ten decyduje się wziąć ją bez posagu. Harpagon o córce mówi: źle zielsko szybko rośnie, toteż Eliza schodzi mu z drogi, ustępuje we wszystkim, pragnie jak najszybciej opu¬ścić dom. Molier „Świętoszek" - Marianna stara się być dobrą i posłuszną córką. Nie¬stety, ojciec uniemożliwia jej to. W swo¬im zaślepieniu Orgon postanawia bo¬wiem wydać ją za Tartufa, nie zważając na uczucia dziewczyny. Kiedy Marian¬na próbuje się bronić przed niechcianym małżeństwem, ojciec zarzuca jej nie¬wdzięczność i brak posłuszeństwa. Mimo to w chwili próby, gdy Orgonowi za sprawą intryg Tartufa grozi kompletna ruina i utrata wolności, córka dzielnie trwa przy nim. J. Słowacki „Fantazy" - Hrabiostwo Respektowie mają dwie córki - Diannę i Stellę. Aby ratować obłożony kon-trybucjami, upadający majątek, posta¬nowili wydać bogato za mąż za hrabiego Dafnickiego starszą córkę. Dianna ko¬cha wielką, romantyczną, niespełnioną miłością dawnego powstańca, zesłańca na Sybir - Jana. Nie sprzeciwia się woli rodziców, choć ich decyzję nazywa krzyżem, który musi dźwigać, a Fan-tazemu daje do zrozumienia, że kupuje ją jak towar. Małżeństwo z Fantazym Dianna traktuje jak wielką ofiarę na rzecz rodziny i ludu, który chce pod¬legać polskiemu panu. J. Słowacki „Balladyna" - Dwie córki starej wdowy są krańcowo różne: Alina jest szczera, życzliwa, pracowita i szla-chetna, natomiast Balladyna - zawistna, zła, podstępna i zbrodnicza. Obie głośno deklarują, że bardzo kochają matkę, ale prawdziwie i szczerze troszczy się o nią tylko Alina. Wymusza ona na Kirkorze obietnicę, że jeśli ją poślubi, zabierze do pałacu także starą matkę. Natomiast Balladyna wstydzi się matki, wypiera się jej. Wypędza staruszkę z zamku, skazując ją na głód i poniżenie. Zgadza się, aby matkę torturowano. Jest zbrod¬niczą siostrą, żoną i córką. H. Balzac „Ojciec Goriot" - Anastazja i Delfina traktują ojca jednakowo - wi¬dują się z nim tylko po to, aby otrzymać pieniądze na nową suknię lub spłatę długów. Nie ma natomiast dla niego miejsca w ich rezydencjach, bo obie wstydzą się swego pochodzenia i ojca. Jeśli Goriot przychodzi do pałacu któ¬rejś z córek (aby przynieść pieniądze ze sprzedaży jakichś rodzinnych pamią¬tek), wpuszczany jest kuchennymi drzwiami. Żadna z nich nie znajdzie czasu, aby być przy ojcu w chwili śmierci, choć starzec marzył o tym i prosił, by je zawiadomić, że umiera. Żadna z nich nie pojawi się też na pogrzebie. Goriot zostanie pochowany jak nędzarz. Wycisnąwszy cytrynę, córki porzucify ją na rogu ulicy. F. M. Dostojewski „Zbrodnia i kara" - Sonia jest córką Marmieładowa z pier¬wszego małżeństwa. Warunki, w jakich żyje rodzina i nałóg ojca, zmuszają ją do wyprowadzenia się z domu i do pro¬stytucji. Zarobione w ten sposób pienią¬dze Sonia oddaje Katarzynie Iwanownej na utrzymanie rodziny. Sonia nie bun¬tuje się przeciwko niczemu, wszystkich stara się zrozumieć i wszystkim pomóc, toteż ojciec często wykorzystuje jej ła¬godność i dobre serce, prosząc o pienią-dze na wódkę. B. Prus „Lalka" - Wychowana w luk¬susie i rozpieszczana przez ojca, Izabela Łęcka wyrosła na egoistkę. Nie inte¬resują jej ani kłopoty, z jakimi zmaga się Tomasz Łęcki, ani też stan jego zdrowia. Izabela wymaga ciągłej adoracji, uwagi, troskliwości, natomiast nie potrafi tego odwzajemnić. Ponieważ ojciec przez całe życie strzegł jej przed wszelkimi trudnościami, jest niesamodzielna ży¬ciowo, nieodporna. Z lękiem rozmyśla, co by się z nią stało, gdyby ojciec umarł. E. Orzeszkowa „Nad Niemnem" - Jus¬tyna Orzelska i jej ojciec mieszkają w Korczynie na łaskawym chlebie Be¬nedykta jako jego dalecy krewni. Jus¬tyna dostrzega wszelkie minusy ojca (lekkoduch, człowiek nie myślący ani o jej przyszłości, ani o uwłaczającej sytuacji ubogich krewnych), mimo -to zawsze staje w jego obronie, nie po zwalając się publicznie naśmiewać ani z ojca, ani z jego dziwactw. Decydując się na małżeństwo z Bohatyrowiczem, pomyśli także i o tym, że ojciec na starość będzie miał własny kąt. H. Sienkiewicz „Krzyżacy" - Danuśka jest jedyną, ukochaną córką Juranda, toteż w trosce o jej bezpieczeństwo ojciec odeśle ją po śmierci matki na dwór Anny Mazowieckiej. Zgodnie ze średniowieczną obyczajowością, dziew¬czyna jest posłuszna woli ojca, który początkowo przeznaczył ją do klasztoru. Gdy Danuśka zostanie uprowadzona przez Krzyżaków, Jurand poświęci dla jej ratowania rycerski honor, narazi życie. M. Konopnicka „Banasiowa" - Stara, samotna kobieta przyjechała do córki, by umrzeć wśród bliskich sobie osób. Przywiozła uzbierane pieniądze, własną pościel, by nie być dla córki ciężarem. Jednak gdy śmierć szybko nie nadcho¬dzi, okazuje się, że matka jest poważ¬nym kłopotem (zameldowanie kosztuje, karmić trzeba). Banasiowa nie oskarża córki, twierdzi, że jej też jest ciężko; czuje się winna, że za długo żyje, stara się nawet przyspieszyć śmierć przez chorobę, by nie być ciężarem. G. Zapolska „Moralność pani Duls-kiej" - Obie córki Dulskiej (Hesia i Me-la) są całkowicie zdominowane przez matkę i podporządkowane jej. Zwłasz¬cza Mela boi się matki i nie chce się jej narazić, Hesia natomiast ma do niej stosunek krytyczny, często ją przedrzeź¬nia. Obie dziewczynki nie mają żadnego kontaktu z ojcem. Wychowane w atmo¬sferze kultu pieniądza, podwójnej moral¬ności, fałszywego wstydu, powielą za¬pewne w przyszłości taki model rodzi¬ny. S. Żeromski „Wierna rzeka" - Salo-mea Brynicka została w czasie powstania styczniowego w majątku tylko pod opieką starego sługi Szczepana. Ojciec walczy gdzieś daleko od domu, więc córka zastępuje go godnie, pilnuje dwo¬ru, udziela schronienia rannemu po¬wstańcowi, myśląc, że i jej ojcu też ktoś gdzieś pomoże. Reymont „Chłopi" -1) Jagna jest przez matkę rozpieszczana. Dominiko-wa wymaga pracy od synów, córkę oszczędza, toteż dziewczyna myśli głó¬wnie o tym, w co się przystroić. Biernie podda się też woli matki, gdy trzeba będzie zdecydować o małżeństwie. Jag¬ny nie interesują Borynowe morgi, a tyl¬ko skrzynie pełne korali, kolorowych chustek, wstążek. To ciągle duże dziec¬ko, które bez pomocy matki nie dałoby sobie rady z gospodarstwem Boryny. 2) Hanka pochodzi z biedoty, dla niej małżeństwo z Antkiem jest awansem. Mieszkając u Macieja na łaskawym chlebie, nie bardzo może pomagać ojcu - staremu Bylicy. Wypędzeni przez starego Borynę Antkowie, zamieszkają wraz z Bylicą w jednej izbie i wtedy rola córki zostanie zdominowana przez rolę żony i matki. W zakończeniu powieści Hanka zgodzi się też, aby ojciec został żebrakiem. Z. Nałkowska „Granica" - 1) Przez lata Elżbieta była pozbawiona emoc¬jonalnego kontaktu z matką, wychowy¬wała ją ciotka Kolichowska. Późniejsze spotkania obu kobiet (okres narzeczeńs-twa i małżeństwo Elżbiety) przypomi¬nały raczej relacje koleżeńskie. Sprawi¬ło to, że Elżbieta była kobietą chłodną, powściągliwą, Zenon zarzucał jej wręcz: widzisz, jesteś obca, jest w tobie wrogość. 2) Justyna była nieślubnym dzieckiem Bogutowej. Miała jednak dla matki zawsze sporo serdeczności. Szczerze martwiła się jej stanem zdro¬wia (podróż do miasta). Ogromnie rozpaczała po śmierci Bogutowej: nikogo nie mialam, tylko tę jedną mamę. M. Dąbrowska „Noce i dnie" - 1) Barbara Niechcicowa jest dobrą córką. Kiedy widzi, że stara pani Ostrzeńska źle się czuje w wiecznie pustym miesz¬kaniu Daniela i Michasi, zabiera ją do Serbinowa. Tutaj otoczy matkę trosk¬liwą opieką i będzie pielęgnowała \v czasie długiej choroby. Śmierć pani Ostrzeńskiej stanie się dla Barbary prze¬życiem równie dramatycznym jak śmierć Piotrusia. W rozmowie z Bogu-miłem stwierdzi, że wraz z odejściem matki odchodzi bezpowrotnie świat jej dzieciństwa i młodości. 2) Agnieszka i Emilka, córki Niechciców, nie czują zbyt silnego związku emocjonalnego z rodzicami. Agnieszka szybko przy¬zwyczaja się do każdego nowego środo¬wiska i znajduje sobie przyjaciół. Emil¬ka troszczy się tylko o siebie i swoje kłopoty miłosne. Barbara tak określa stosunek dzieci do niej i Bogumiła: My dla nich istniejemy tylko w Serbinowie. M. Kuncewiczowa „Cudzoziemka" - Marta od urodzenia była ukochaną cór¬ką ojca. Róża wyraźnie rozdzielała uczucia, podkreślając swą bliskość emo¬cjonalną z Władysiem. Jako dziecko, Marta najchętniej przebywała z ojcem, bawiła się z nim, mieli wspólne tajem¬nice. Matki bała się lub czuła wobec niej obcość. Wiele z tego stosunku pozostało też później, gdy Marta miała już własny dom. Róża „odkryła" córkę dla siebie w momencie, gdy stwierdziła, że dziew¬czynka ma piękny głos. Wówczas zde¬cydowała o jej życiu, zmuszając ją do zrobienia kariery śpiewaczki. Była to realizacja własnych, nie spełnionych marzeń Róży. Przez całe życie Marta w kontaktach z matką była powściąg¬liwa, ostrożna, ciągle przygotowana na krytykę, gotowa do obrony. W. Gombrowicz „Ferdydurke" - Żuta jest programowo prowokująca. Chce być nowoczesną pensjonarką i córką: do rodziców odnosi się lekceważąco, trak¬tuje ich poniekąd jak kolegów. Rodzice chcąc, aby córka wysunęła się na czolo awangardy dziejów, namawiają ją do swobody w kontaktach z chłopcami, podsuwają możliwość posiadania nie¬ślubnego dziecka. Żuta przez cały czas gra. Maska spada dopiero w ostatniej scenie w domu Młodziaków, gdy w wy-reżyserowanym przez Józia spektaklu Żuta okazuje się małą, wystraszoną dziewczynką, lękliwie spoglądającą spod kołdry na rozwścieczonych, koł¬tuńskich rodziców. J. Iwaszkiewicz „Lato w Nohant" - Dom George Sand pełen jest domo¬wników i gości, ale rytm życia pod¬porządkowany jest Szopenowi. George Sand twierdzi, że od lat z kompozytorem łączy ją jedynie przyjaźń. Natomiast w Szopenie kocha się Solange. Między matką i córką utrzymuje się dziwny stan napięcia: pozornie relacje są przyjaciel¬skie i partnerskie, naprawdę Solange jest zazdrosna o romans matki z Szopenem. Wyczuwa się podskórną rywalizację między kobietami. S. Undset „Krystyna, córka Lavran- sa" - Krystyna przez całe życie była ukochaną córką ojca, natomiast wobec matki zachowywała poprawny dystans. Już w dzieciństwie dziewczynka często towarzyszyła Lavransowi w różnych wyprawach. Zawsze patrzyła na ojca z podziwem i szacunkiem, toteż gdy wdała się w romans z Erlendem i spo-dziewała się dziecka poczętego przed ślubem, z największą troską myślała o tym, jak wielki ból sprawi właśnie ojcu. Między Krystyną a Ragnfridą ni¬gdy nie było bliskości. Matka była na¬wet nieco zazdrosna o uczucia Lavransa. Zbliżyły się do siebie dopiero wtedy, gdy Krystyna starała się przejąć wiele zwyczajów z domu rodzinnego. Jorund, tak wzorowo prowadzone przez Ragnfridę, było dla niej wzorem. L. Kruczkowski „Niemcy" - W domu profesora Sonnenbrucha jest wyraźny podział: Berta kocha Willego, natomiast Ruth wyraźnie lepiej rozumie się z oj¬cem. To jemu przywozi z Francji ko¬niak. Dlatego tym boleśniej odczuwa zachowanie profesora wobec Joachima Petersa, nie rozumie go i nie akceptuje. Nie obchodzą jej hasła o wielkości Rzeszy. Ojciec zawiódł ją jako czło¬wiek, którego podziwiała. M. Hłasko „Ósmy dzień tygodnia" - Rzeczywistość w utworze Hłaski to lata pięćdziesiąte, gdy wszystko jest brzydkie, tandetne, byle jakie, a ludzie są wobec siebie agresywni, pełni preten¬sji. Tak też jest w domu Agnieszki, w którym między nią a rodzicami nie ma żadnych silniejszych więzi uczucio¬wych (wiąże się to z sytuacją zewnętrz¬ną). Szczególnie wrogie stosunki panują między córką a chorą matką, która częs¬to złośliwie skarży się ojcu na Agniesz¬kę. Dziewczyna myśli o niej z niechęcią, odrazą, nieżyczliwie. Patrz: rodzina. W. Broniewski „Moja córka" - Utwór wchodzi w skład tomiku pt. „Anka" (1956), na który złożyły się wiersze napisane po śmierci córki poety. Ten ma charakter lirycznej rozmowy z Anką, składa się głównie z pytań: jak z bezden¬nej rozpaczy dźwignąć się?, jakże ci w tej jesionowej, drewnianej, zimnej odzieży? Zrozpaczony ojciec przyznaje się do kolejnej przepłakanej nocy, bez¬radny poeta nie potrafi znaleźć słów odpowiednich do wyrażenia rozpaczy. Por. inne wiersze z tego tomiku, np. „Anka", „Bratek", „W zachwycie i grozie" (tu ojciec-poeta składa nieżyjącej córce przejmujące wyznanie: ach! Żad¬nej kochance nie mówilem tak siebie do dna jak Ance...). I. Rybczyńska „Jak kochać córkę? - Autorka jest matką dwóch znanych dziś reżyserek: Agnieszki Holland i Ma¬gdaleny Łazarkiewicz. Nie jest to zbiór recept, ale kilkanaście szkiców-wspo-mnień, ukazujących chwile trudne, wzruszające, śmieszne we wzajemnych relacjach matka-córka. O. Tokarczuk „ - Erna Eltzner wyłoniła się z mgły nieokreślenia, jaka zwykle towarzyszy egzystencji średnich córek w wielodzietnej rodzinie, w kilka dni po swoich piętnastych urodzinach, kiedy zemdlała przy obiedzie. To błahe z pozoru wydarzenie ujawnia parapsychiczne zdolności dziewczynki i zwraca na nią uwagę matki. Erna zaczyna czuć, że jest dla niej osobą niezwykle ważną. I choć do swoich możliwości kontak¬towania się z duchami nie przywiązuje zbytniej wagi, na seansach w domu Eltznerów, by sprawić matce przyjem¬ność, stara się jak najszybciej nawiązać łączność z zaświatami. Kiedy wraz z pierwszą miesiączką straci zdolności mediumiczne, przez czas jakiś przy po¬mocy młodszych sióstr będzie udawała, że nawiedzają ją duchy, żeby nie za¬wieść oczekiwań matki. * „Zrozumiałam, że tajemnica napięć mię¬dzy matką a córką polega prawdopodo¬bnie na tym: zbyt podobne do siebie, by nie patrzeć jedna na drugą, jak na lekko wykrzywione odbicie w lustrze. Kiedy ranią się wzajemnie, to jakby same siebie". (A. Holland) * Syn jest synem do czasu, kiedy się ożeni. Córka pozostaje córką na całe życie, (przysłowie angielskie) * Córka często wkłada płaszcz matki, (przysłowie fińskie)

wyrodna matka w literaturze